Dlaczego nie lubisz marketingu i co z tym zrobić

Mentalność i nastawienie

Lubisz marketing i sprzedaż? Gratulacje, jesteś wyjątkiem spośród tysięcy przedsiębiorców. Większość nie lubi promować ani siebie, ani swoich profesjonalnych talentów i umiejętności, ani posiadanych w ofercie produktów albo usług.

Magazyn Entrepreneur wymienia słaby i niesystematyczny marketing jako jedną z głównych przyczyn biznesowych niepowodzeń. I tu jest problem, ponieważ biznes rozwija się tylko i wyłącznie wtedy, kiedy doprowadzimy do sprzedaży prowadząc skuteczne działania promo­cyjne. Wie to każdy przedsiębiorca, a mimo to dramatyczna większość nie potrafi przełamać oporów i zdyscyplinować się w wystarczającym stopniu, żeby pro­wa­dzić sys­te­matyczny marketing i sprzedaż.

Założę się, że wśród karier w network marketingu zakończonych porażką, dominującą – a być może jedyną – przyczyną były ograniczeniające przekonania na temat natury biznesu, mar­ke­tingu i sprze­daży, przyprawiające dystrybutora o palpitację serca zawsze, gdy miał poroz­ma­wiać z kimś na temat tego, czym się zajmuje i co ma do zaoferowania.

Skąd bierze się ten lęk przed promowaniem swojej oferty?

W mojej ocenie istnieją dwa źródła niechęci do promowania siebie jako profesjonalisty i swojej oferty: brak przekonania, że możesz odmienić czyjeś życie na lepsze oraz brak pewności siebie wynikający z braku umiejętności i wiedzy pozwalających na prowadzenie marketingu rzetelnie i zgodnie z wyznawanymi przez siebie wartościami.

Dodatkowo sprawy komplikują nieuzasadnione nadzieje i oczekiwania co do rezultatów. Większość niestety nasłuchała się bzdur i ma nadzieję, że po paru rozmowach zdobędzie kilku partnerów wysokiego kalibru, którzy odwalą resztę roboty i zacznie się sielanka. Tymczasem marketing jest w dużej mierze nieprzewidywalny. Trzeba się z tym pogodzić.

Natomiast nie można pogodzić się z niechęcią do marketingu. Trzeba zrobić z nią porządek.

Jak myślisz, czy w tym momencie jest na świecie ktoś, kto nie może spać po nocach z powodu trapiącego go problemu, który dałoby się rozwiązać za pomocą produktów lub usług ofe­ro­wa­nych przez twoją firmę MLM?

Jasne, że tak.

Czy istnieje na świecie ktoś, kto nie może spać po nocach z powodu problemów finansowych lub zawodowych, które dałoby się rozwiązać, albo ambicji, które dałoby się zaspokoić dzięki ofercie współpracy z twoją firmą MLM?

Oczywiście, że tak.

Wiele tysięcy osób, które dołączyło do biznesu przed tobą miało powód należący do tych dwóch kategorii. Albo zostało klientami, ciesząc się korzyściami płynącymi z uży­wania pro­duk­tów, albo zostało dystrybutorami, pragnąc rozwiązać problemy natury finan­sowej lub zawo­do­wej i zrealizować odkładane od lat finansowe marzenia.

A więc to niepodlegający dyskusji fakt, że chodzą po Ziemi ludzie, dla których oferta twojej firmy MLM jest wręcz stworzona.

Ale ludzie ci zupełnie nie mają pojęcia o jej istnieniu, dopóki nie powiesz im o niej! Przecież na tym polega marketing – na mówieniu innym, co masz do zaoferowania – i wykonanie tej roboty należy do ciebie, jeśli marzy ci się rozkwit własnego biznesu.

Talerz pełen rozkoszy

Na jednym z seminariów Fabienne Fredricksson (www.clientattraction.com) usłyszałem taką historię, świetnie ilustrującą temat. Wyobraź sobie, że urządzasz przyjęcie dla przyjaciół. W salonie zgromadziło się towarzystwo, słyszysz rozmowy i śmiech. Stoisz w kuchni przy piekarniku. Patrzysz na minutnik i widzisz, że za chwilę twoje przepyszne czekoladowe cias­tecz­ka będą gotowe. Już czujesz ich upajający zapach, wprawiający ślinianki w prawdziwą histerię.

Te ciastka są wyjątkowo smaczne, wiesz o tym doskonale. Już nie możesz doczekać się, kiedy będą gotowe. Wreszcie odzywa się minutnik, zrywasz się więc, zakładasz rękawicę i ostrożnie wyjmujesz z piekarnika gorącą blachę pełną czekoladowych rozkoszy. Żołądek podskakuje radośnie na ich widok; przełykasz ślinę. Udały się doskonale!

Przekładasz ciastka na paterę. Za drzwiami panuje miła atmosfera, dochodzą do twych uszu uwagi na temat dobiegającego z kuchni rozkosznego zapachu, a w tony głosów wyraźnie zdradzają pełne ekscytacji oczekiwanie twoich wypieków.

A tymczasem ty siadasz sobie przy kuchennym stole, stawiasz ciastka przed sobą i zaczynasz jeść, jedno za drugim. Rzeczywiście są cudowne! Pachnące, słodkie, czekoladowe, mistrzowskie osiągnięcie sztuki cukierniczej. Jesz ciastko za ciastkiem i wkrótce nie zostaje nic, czym można by poczęs­to­wać gości.

Przecież mógłbyś obdzielić gości tymi pysznościami, jednak postąpiłeś samolubnie i zacho­wałeś wszystko dla siebie. Jak byś się czuł, gdyby taka sytuacja w rzeczy­wis­tości miała miejsce? Wyobrażasz sobie, jak bardzo zawiedzeni i źli byliby twoi goście?

Twoja oferta jest jak te czekoladowe, pyszne ciastka. Oczywiście, że niektórym nie smakuje czekolada, jednak gdybyś tylko wyszedł do salonu i poczęstował gości, szybko usłyszałbyś masę pozytywnych uwag, wyrazów zachwytu, podziwu i wdzięczności, w ślad za którymi posypałyby się prośby o przepis. Jeżeli zatrzymujesz dla siebie informację o własnej ofercie, sam zjadasz wszystkie ciastka. Nieładnie.

Sekret tkwi w służbie

Kluczem do sukcesu w działalności usługowej jest słowo „służyć”. Zaangażowałeś się w biznes MLM po to, żeby zarabiać pieniądze służąc innym profesjonalną pomocą. Trwały sukces osiąg­niesz wyłącznie wtedy, kiedy twoja usługa będzie najwyższej klasy, ale nie możesz świad­czyć wysokiej jakości usługi, jeśli nie czujesz powołania do pomagania innym, do służenia swoją wiedzą, umiejętnościami i energią.

Jednym słowem, dysponujesz potencjalnie bezcenną wartością dla innych i twoim moralnym obowiązkiem jest im o tym opowiedzieć najlepiej, jak potrafisz, i pozwolić zdecydować, czy chcą skorzystać.

Jak na zawsze pozbyć się niechęci do marketingu i sprzedaży

Pierwszym powodem oporów przed prowadzeniem marketingu jest nieodpowiedni, ogra­ni­cza­jący system przekonań, natomiast drugim – brak profesjonalnych umiejętności.

Nawet jeśli jesteś przekonany i entuzjastycznie nastawiony do produktów i firmy MLM, to nie potrafiąc skutecznie wykonywać swoich zadań, w szybkim tempie doświadczysz tak dużej ilości porażek, że twoje morale stopnieje szybciej niż lód w lipcowym słońcu. Dlatego następnym krokiem po mentalnym remanencie i poustawianiu sobie w głowie podstawowych spraw, nadchodzi czas na zdobycie profesjonalnych umiejętności związanych z prowadzeniem biznesu.

Gdy sprowadzimy wszystko do najbardziej podstawowego poziomu to okaże się, że naj­waż­niej­szą i właś­ciwie jedyną umiejętnością, którą musisz na początku opanować, to umie­jęt­ność nawiązywania kontaktów i mówienia o swoim biznesie w naturalny, profesjonalny sposób, zupełnie tak samo, jak robią to specjaliści z innych branż. W network marketinu proces budo­wania biznesu jest taki sam, jak w przypadku budowania każdego innego biznesu kon­sul­tingowego. Dietetyk, trener personalny, coach – wszyscy muszą robić takie same rzeczy, jak w MLM, żeby rozwijać swoje biznesy. Muszą:

  1. Rozbudowywać bazę potencjalnych klientów
  2. Prezentować ofertę
  3. Pozostawać w ciągłym kontakcie z klientami i potencjalnymi klientami (follow up)
  4. Sprzedawać
  5. Wykonywać usługę konsultingową (którą w MLM jest szkolenie nowego dystrybutora)

Czy dietetyk ma problem z opowiedzeniem znajomemu, czym się zajmuje? Wątpię.

Czy trener personalny wstydzi się wyjaśnić znajomemu, na czym polega jego usługa? Nie sądzę.

Czy live coach będzie unikał rozmowy o swojej ofercie, gdy ktoś zapyta go, w czym mógłby mu pomóc? Nie.

Każda firma MLM ma gotowy schemat działania dla nowego dystrybutora. Możesz go wyko­rzys­tać, możesz także dopasować do własnych potrzeb. Ale musisz zdawać sobie sprawę, czym naprawdę się zajmujesz (wskazówka: nigdy nie mów, że jesteś dystrybutorem firmy X) oraz nauczyć się, jak o tym mówić, aby zainteresować rozmówcę. Pomoc w tym kierunku znajdziesz w podręczniku Internet Network Marketer.

Pracując nad swoimi profesjonalnymi umiejętnościami zawsze koncentruj się na jakimś wąskim zagadnieniu lub specyficznym aspekcie, który możesz szybko opanować do perfekcji. Próbując nauczyć się wszystkiego jednocześnie rozpraszasz swoje zasoby zbyt mocno. Tylko koncentracja wysiłków na niewielkim odcinku frontu pozwala się przebić. Wiedzą to wszyscy stratedzy.

Zawsze zastanawiaj się, co możesz zrobić inaczej, żeby uzyskać lepsze rezultaty i jak sprawić, żeby biznes, marketing i sprzedaż stawały się dla ciebie bardziej naturalne i przyjemniejsze. Podstawą sukcesu każdego profesjonalisty jest nie tylko umiejętność ciągłego ulepszania własnego warsztatu, ale i zwiększanie przyjemności czerpanej z wykonywanego zajęcia.

Pin It on Pinterest

Shares
Share This
Wyzerowanie Hasła
Proszę wprowadź swój adres e-mail. Otrzymasz nowe hasło na maila.