Dlaczego praca w network marketingu jest tak cholernie ciężka i co zrobić, żeby to zmienić

Marketing internetowy

utworzone przez

Gdybyśmy potraktowali serio rozdmuchane do granic przyzwoitości, bzdurne obietnice składane wszem i wobec przez dystrybutorów firm MLM próbujących nakłonić potencjalnych klientów do podjęcia współpracy, to z prostych kalkulacji wyszłoby nam, że to jest najłatwiejszy biznes na świecie i tylko idioci nie odnoszą w nim sukcesów. Dobrze wiemy, że ani ty, ani ja (jeśli o mnie chodzi, to wciąż nie jestem pewien) nie jesteśmy idiotami. Tak się składa, że większość ludzi zmagających się z problemami i ponoszących porażki w network marketingu to inteligentne i pracowite osoby, a mimo to nie potrafią sobie poradzić. Dlaczego?

Ponieważ nakarmiono ich bzdurami, które wypaczyły obraz sytuacji i sprawiły, że nowi dystrybutorzy rozpoczynają działalność mając fałszywe wyobrażenie na temat czekającej ich pracy.

Zanim początkujący w branży biznesu sieciowego przedsiębiorca zabrał się do roboty zdążył usłyszeć, że potrzebuje tylko kilku konkretnych osób – dwóch, trzech, pięciu – aby stworzyć dynamiczną organizację i zacząć godnie zarabiać. Na tej podstawie mylnie założył, że wykona parę rozmów i będzie po sprawie.

Po kilku pierwszych rozmowach zakończonych odmową zaczyna do niego docierać, że prawdopodobnie zanim pojawią się pierwsze pieniądze, trzeba będzie nieźle się naharować. I gdy przesłodzony, lukrowany, różowiutki obraz sposobu, w jaki rozwija się biznesy tego typu, wali się w gruzy w konfrontacji z brutalną rzeczywistością, nowo upieczony dystrybutor przeżywa taki szok, że ogarnia go przytłaczające zniechęcenie.

Ale przecież to nie jego wina, że nikt mu nie powiedział, jak naprawdę wygląda codzienność w MLM. Wcale nie jest różowa, ponieważ to jest biznes. Biznes, a nie „dzielenie się produktem” albo „przekazywanie informacji”.

 

Praca w MLM jest tak cholernie ciężka tylko wtedy, gdy opiera się w większej części na sprzedaży bezpośredniej i zupełnie ignoruje marketing.

 

Praca początkującego network marketera jest tak niewdzięczna, ponieważ z reguły nie wyjaśniono mu podstawowych koncepcji, nie nauczono skutecznych metod pracy i nie powiedziano, czego ma się spodziewać. A powinien się spodziewać tego, czego spodziewa się każdy przedsiębiorca działający w klasycznych biznesach typu usługowego czy konsultingo­wego, na przykład projektant stron WWW, doradca ubezpieczenio­wy czy dekorator­ka wnętrz. Oni wiedzą, że aby rozwinąć swój biznes, muszą wykazać się konsekwencją, systematycznością i wytrwałością w dążeniu do poprawnie wyznaczonych celów. A przede wszystkim muszą zdobyć odpowiednią wiedzę na temat marketingu i sprzedaży, a następnie zaadaptować tę wiedzę do swoich indywidualnych potrzeb i dostosować do własnych możliwości.

Główną przyczyną porażek nowych dystrybutorów i największą wadą klasycznych metod pracy uczonych w MLM jest skupienie na technikach sprzedaży bezpośredniej. Potencjalny klient w momencie kontaktu z dystrybutorem nie wie kompletnie nic na temat oferty. Dystrybutor natomiast nie ma zielonego pojęcia o tym, czy potencjalny klient w ogóle jest zainteresowany produktem bądź współpracą, i jego zadaniem jest – jak to w przypadku sprzedaży bezpośredniej – zrobienie wszystkiego, aby zamknąć sprzedaż. A przecież niemal nikt, kto podpisuje umowę z firmą MLM, nie chce być sprzedawcą. Co więcej, często brak konieczności sprzedaży jest właśnie głównym argumentem za podjęciem współpracy!

Praca w MLM jest tak cholernie ciężka tylko wtedy, gdy opiera się w większej części na sprzedaży bezpośredniej i zupełnie ignoruje marketing. Tymczasem prawda jest taka, że im więcej marketingu będzie obecne w działaniach biznesowych, tym mniejsza będzie zachodziła potrzeba używania bezwzględnych technik sprzedaży bezpośredniej.

Od czego więc zacząć pracę w network marketingu, żeby nie skończyła się porażką w ciągu 6 miesięcy, jak to dzieje się w przypadku 99% wszystkich startujących dystrybutorów?

Co zrobić, żeby praca w MLM nie była tak ciężka

Zaznaczę od razu, że nie chodzi o to, żeby „zarabiać, kiedy śpisz”. Nie istnieje droga na skróty, a sukces w biznesie będzie zależał niemal w całości od wytrwałości, systematyczności i konsekwencji w wykonywaniu stosunkowo prostych czynności. Oto przepis na ułatwienie sobie życia w network marketingu.

1. Zrozum cykl marketingowy

Cykl marketingowy to seria etapów, które powtarzają się nieustannie dopóki prowadzisz biznes. Zarówno w klasycznym biznesie typu konsultingowego, jak w network marketingu, cykl marketingowy ma taką samą postać:

  1. Pozyskiwanie nowych kontaktów
  2. Follow up, czyli ponowny kontakt
  3. Prezentacja
  4. Sprzedaż i rekrutacja
  5. Szkolenie

Proces rozpoczyna się od pozyskania kontaktu do potencjalnego klienta. Metod pozyskiwania kontaktów jest kilka, lecz ich omówienie wychodzi poza ramy tego artykułu – zajmiemy się nimi przy innej okazji. Potem następuje follow up, który jest etapem wplatającym się we wszystkie pozostałe i zawsze jest fundamentem cyklu. Follow up prowadzi do prezentacji, po której znowu następuje follow up, prowadzący z kolei do sprzedaży i rekrutacji. Później znów mamy follow up w postaci szkolenia. Ponawianie kontaktu jest kluczem do skutecznego marketingu – to trzeba wiedzieć.

 

Follow up jest kluczem do skutecznego marketingu.

 

Początkujących dystrybutorów uczy się prostych metod wykonywania tych poszczególnych etapów. Wystarczy telefon, komunikator internetowy i teczka z broszurami. W ten sposób pracują profesjonaliści z innych branż, umawiając się z potencjalnymi klientami żeby porozmawiać o interesach i nie ma w tym nic dziwnego. To skuteczne i akceptowane sposoby prowadzenia biznesu. Co nie oznacza, że nie istnieją inne, bardziej skuteczne.

Zacznij więc w ten prosty sposób i opanuj podstawy, a następnie, mając pierwsze sukcesy, rozpocznij wprowadzanie innowacji.

2. Wprowadzaj innowacje

W MLM niemal każdy dystrybutor jest zachęcany do „trzymania się zasad”. Wszelkie próby wprowadzania zmian budzą niechęć upline’u, ponieważ oznaczają wyjście poza ramy procesu szkoleniowego stosowanego przez sponsorów. I to jest normalne – skoro cała linia sponsorowania wypracowała sobie własny system szkoleniowy, to nie można oczekiwać, że z otwartymi ramionami przywita działania, które się z tego systemu wyłamują. Oczywiście są argumenty za tym, żeby trzymać się ustalonych zasad gry, jednak jest jeden bardzo istotny argument przeciwko: jednym z głównych zadań i obowiązków stojących przed przedsiębiorcą jest szukanie sposobów optymalizowania wysiłków po to, żeby uzyskiwać lepsze rezultaty mniejszym nakładem środków. A skoro wiemy, że zdecydowana większość upline’ów nie ma zielonego pojęcia o marketingu internetowym, to nie należy się zbytnio przejmować ich niezadowoleniem, gdy zaczniesz wdrażać te metody w swoim biznesie, prawda?

Zanim jednak zaczniesz ulepszać, musisz mieć co ulepszać – musisz mieć działający system marketingowy. To powinien być bardzo prosty system, na przykład taki:

  1. Rozmawianie ze znajomymi, pozyskiwanie od nich referencji
  2. Zapraszanie na prezentację on-line prowadzoną przez sponsora
  3. Telefoniczny follow up
  4. Rekrutacja przez telefon
  5. Szkolenie telefoniczne z pomocą materiałów udostępnionych przez upline

Albo może to być system, w którym stawiasz na kontakt osobisty:

  1. Rozmowa ze znajomymi, pozyskiwanie referencji (telefon)
  2. Umawianie spotkania i osobista prezentacja przy kawie
  3. Rekrutacja po prezentacji
  4. Follow up telefoniczny, przekazanie materiałów szkoleniowych
  5. Wykonywanie osobistych prezentacji dla kontaktów nowego dystrybutora

Bez względu na to, jak zaczniesz pracę i jakich metod zdecydujesz się używać na początku, naucz się ich przynajmniej w podstawowym zakresie. Ten pierwotny system musi cały czas działać, abyś mógł uczyć się, zdobywać doświadczenie, generować dochód i – dopiero w dalszej kolejności – mógł go ulepszać. Wygospodaruj dodatkowe dwie godziny dziennie i zacznij rozbudowywać ów zalążkowy, prymitywny system o narzędzia internetowe.

3. Uruchom magnetyczny marketing

Magnetyczny marketing to prowadzenie takich działań promocyjnych, które skłaniają potencjalnych klientów do skontaktowania się z tobą w pierwszej kolejności. Gdy dopiero zaczynasz, nie dysponujesz możliwościami przyciągania do siebie klientów – do tego potrzebujesz systemu marketingowego online, a przede wszystkim platformy publicystycznej. Platformę tę zacznij tworzyć od założenia bloga, który w połączeniu z mediami społecznościowymi pozwoli dotrzeć z publikacjami do wielu osób – w tym do twoich potencjalnych klientów.

Własne publikacje – artykuły, książki, nagrania audio i video – odróżniają amatorów od profesjonalistów. Amatorzy muszą uganiać się za klientami, muszą każdego z nich przekonywać do swojej oferty. Profesjonaliści mają autorytet i są uważani za ekspertów w swoim obszarze specjalizacji, dzięki czemu mogą pozwolić sobie na rezygnację ze stosowania brutalnych metod sprzedaży bezpośredniej, jednocześnie i tak osiągając rezultaty o niebo lepsze od amatorów.

W ostateczności wszystko sprowadza się do jednego: autorytetu. Zwykły dystrybutor MLM nie ma żadnego autorytetu w oczach ludzi, z którymi rozmawia o swojej ofercie. Dlatego jego praca jest cholernie niewdzięczna. Ułatwienie jej sobie jest konsekwencją znalezienia odpowiedzi na następujące pytanie: co można zrobić, żeby ów autorytet zbudować.

Wyzerowanie Hasła
Proszę wprowadź swój adres e-mail. Otrzymasz nowe hasło na maila.

Pin It on Pinterest

Shares
Share This